Okazja!… By stracić kartę

Internet to prawdziwa kopalnia sytuacji, których najprawdopodobniej nie wyobrażali sobie ani jego twórcy, ani ludzie którzy z tym medium spotykali się po raz pierwszy. Obecnie świadomość zagrożeń jest znacznie większa, a ludzie są zwyczajnie sprytniejsi i wiedzą lepiej. Niemniej nawet teraz można paść ofiarą wyłudzeń danych, czy kradzieży pieniędzy przez boty czy szkodliwe oprogramowanie. 

Nie zawsze dzieje się to bezpośrednio. Rzadko kiedy ktoś przebija się przez wielokrotne zabezpieczenia, jakie oferuje połączenie z bankiem. Dwukrotna weryfikacja, coraz ciekawsze formy uwierzytelniania czy też zabezpieczenia pokroju automatycznego wylogowania użytkowników, to tylko część murów jakie banki stawiają przed włamywaczami. Niestety ułatwianie sobie życia na co dzień pozwala znaleźć luki w tej defensywie.

Najłatwiej stracić w takim procederze kartę. Nie ma tu mowy o jej fizycznym zagubieniu, zwyczajnie konieczności zastrzeżenia gdy dobiorą się do niej boty, bądź cyberprzestępcy. Piszę ten tekst jako jedna z osób, której się to przytrafiło i gdyby nie ogromne szczęście, osoba pozbawiona wypłaty za spore zlecenie. „W jaki sposób?” – mógłby ktoś zapytać. Przez Facebooka. Tak, trudno się czegoś takiego spodziewać.

Najlepsze okazje pod słońcem
Ale zacznijmy od początku. Najłatwiej stracić kartę podając jej dane samodzielnie. Istnieje bardzo duża liczba stron podszywających się pod znane sklepy lub robiących sobie szybką markę po to by wyłudzić takie dane podczas pierwszej dużej promocji i zwinąć interes.

Nie tak dawno na mojej aplikacji mobilnej wspomnianego wcześniej portalu wyświetlała mi się masa reklam taniego sprzętu elektronicznego. Było to oczywiście związane z poszukiwaniem dodatkowego sprzętu, niemniej na pierwszy rzut oka ceny były przynajmniej zadowalające. Szybkie przejrzenie oferty pokazywało, że nie tylko zadowalające, ale zasadniczo okazja życia. Sprzęt znacznie tańszy niż powinien być, nawet jak na stan używany. Niestety nie dało się zweryfikować sklepu, a płatności nie obsługiwał żaden pośrednik. Istniała jedynie opcja podania danych karty.

Jest to przykład wyłudzania na okazję, zwykle taką, która daje do podjęcia skrajnie łatwą decyzję i dodatkowo straszy ograniczonym limitem zapasów. Niestety, są to zwykle oszustwa, a z podawaniem karty wiąże się zasada by zastanowić się parę razy, gdy okazuje się ją przez Internet w nowym miejscu, a już tym bardziej bez serwisu (przykładowo popularnego Dotpay) jako pośrednika.

Zapamiętywanie karty
Niestety opcja ta, chociaż wygodna grozi utratą naszego środka płatniczego, a razem z nim najpewniej części środków. W tym przypadku nie można ufać nawet zaufanym serwisom czy oprogramowaniu, gdyż gafa z naszej strony jest przez takie miejsce trudna do odratowania. Utrata dostępu do portalu, do którego przypisało się kartę (wspomniany we wstępie przypadek), to otwarcie takich danych na zapisanie przez bota lub inne szkodliwe oprogramowanie. Obecnie konta społecznościowe, konta na telefonie czy aplikacje są atakowane nie po to, by przejąć takie konto, ale zebrać szereg takich danych i je wykorzystać. Również bez wiedzy właściciela. W przypadku problemów z zapamiętywaniem danych należy je raczej przechowywać fizycznie, w separacji od karty. 

Płatności zbliżeniowe
Być może nie jest to płatność Internetowa w popularnym rozumieniu, czyli taka gdzie siadając przy monitorze, czy korzystając ze smartfona opłacamy usługi czy produkty, jednakże jest warta przynajmniej powierzchownego poruszenia.
Nie bez powodu coraz więcej dobrych portfeli sprzedaje się ze specjalną polimerową osłoną na kartę, która zapobiega jej użyciu bez zgody właściciela. Wynika to z faktu iż do niedawna oszustwa te były względnie nowe, a świadomość ich istnienia niewielka, przez co stały się całkiem popularne. Polegają one na tym, by zbliżać ukryty terminal do karty, tak by jednym dotykiem akceptowana była płatność. Owszem, banki zabezpieczały swoich klientów ustawiając limit takich płatności bez wymogu podawania kodu PIN. Niemniej oszustwa trwały, jakość kradzieży nadrabiając ilością. Również dzisiaj, warto zabezpieczyć swoją kartę w odpowiedni materiał ochronny.

Poruszone problemy to jedynie wierzchołek góry lodowej. Niemniej zabezpieczenie się przed najpopularniejszymi sposobami i nie popełnianie błędów to prosty krok, by bardzo znacząco zmniejszyć ryzyko utraty środków. Ponadto świadomość istnienia takich zjawisk jest bardzo ważna i znacząco wpływa na bezpieczeństwo finansów każdej osoby.

Zobacz również